Już od kilku lat miasto Kraków intensywnie angażuje się w projekt o nazwie „smart city” – poprzez nowe inwestycje pretenduje do miana miasta inteligentnego, dostosowanego do aktualnych potrzeb swoich nowoczesnych mieszkańców. W ostatnim czasie znów rozgorzała dyskusja na ten temat z uwagi na listopadowy Ogólnopolski Kongres SMART CITY. Czy miasto rozwija się w dobrym kierunku? Czy można już powiedzieć, że Kraków jest „smart”?

Czym jest idea „smart city”

Na wstępie należałoby wyjaśnić czym tak naprawdę jest idea „smart city”. To projekt nastawiony na rozwój miast (nie tylko Krakowa – ma ogólnopolski charakter), zakładający efektywną współpracę inwestorów, administracji publicznej oraz przedstawicieli nauki. Celem projektu jest wdrożenie ekologicznego, nowoczesnego, oszczędnego i maksymalnie efektywnego zarządzania ośrodkami miejskimi. Miasta na miarę XXI wieku mają być funkcjonalne, aby tworzyć idealne miejsce do życia dla przedstawicieli różnych grup społecznych, zawodów i mentalności. Smart city ma zapewniać komfort mieszkania i umożliwić czerpanie korzyści z otaczającego środowiska naturalnego.

Smart city przyjazne biznesowi i inwestorom

Dlaczego idea smart city bezpośrednio wpływa na rynek nieruchomości w Polsce? Dzieje się tak z uwagi na konieczność dostosowania starej i stworzenia nowej infrastruktury na potrzeby „inteligentnego miasta”. Smart city wymaga stopniowych zmian w każdej przestrzeni – również tej urbanistyczno-architektonicznej. Wychodząc od próby uporządkowania polityki energetycznej miast (korzystając z inteligentnych sieci elektroenergetycznych i współpracy między wszystkimi podmiotami rynku energii), przez nowości w przetwarzaniu odpadów, segregacji śmieci oraz dbaniu o porządek w mieście, aż po modernizację i optymalizację komunikacji publicznej wraz z infrastrukturą dla ruchu pieszych oraz ścieżkami rowerowymi.

Nowe smart budownictwo

Wyżej wymienione założenia przekładają się bezpośrednio na kształt nowych inwestycji. Teraz buduje się dla nowoczesnego mieszkańca, który ma potrzebę korzystania z życia miejskiego – musi mieć blisko do tramwaju, miejsce parkingowe pod blokiem, park, w którym będzie mógł aktywnie spędzić czas. Przestrzeń ma być przy tym uporządkowana, efektywnie zaplanowana i designerska.

Czy Kraków jest już wystarczająco „smart”?

Kraków jest jednym z miast, które najintensywniej walczy o tytuł „smart city” i należy przyznać, że „nieźle mu to wychodzi”. Sukces wynika przede wszystkim z ogromnego zaangażowania społecznego. Z pewnością da się zatem zauważyć wiele zmian, ale eksperci są zgodni, że wciąż mamy wiele do zrobienia. O ile udało się w ten projekt zaangażować licznych inwestorów, to jednak trzeba przyznać, że wciąż istnieje pewien problem na poziomie szeregowych pracowników różnego rodzaju służb miejskich. Innowacyjność i postęp wymaga konsekwencji, której niekiedy brakuje w tej przestrzeni.

Nowe założenia i perspektywy

Kontynuacja konsekwentnych działań w przestrzeni społecznej, gospodarczej, transportu, jakości życia oraz środowiska, już przynosi wymierne rezultaty. Niewątpliwie jednak wciąż istnieje długa lista rozwiązań, które czekają na możliwość swoistej implementacji. Projekt „smart city” zmieni przestrzeń Krakowa oraz innych miast w Polsce. Pozostajemy jednak w nadziei, że będą to pozytywne zmiany, rzeczywiście poprawiające komfort życia mieszkańców.