Kilka miesięcy temu, bo w październiku 2017 r., zakończyła się rozbiórka jednego z najbardziej charakterystycznych elementów industrialnego Krakowa, czyli wysokiego, 225-metrowego komina starej elektrociepłowni. Biorąc pod uwagę gabaryty budowli, całe przedsięwzięcie było niezwykle trudne, wymagające i jednocześnie bardzo niebezpieczne. Jak wygląda krakowski krajobraz po zburzeniu komina z ul. Ciepłowniczej 1?

Historia krakowskiego komina

Słynny krakowski komin był częścią elektrociepłowni PGE Kraków, znajdującej się na osiedlu Łęg, przy lewym brzegu Wisły. Przedsiębiorstwo to działało już od 1968 r., a w latach 70 krakowski pejzaż wzbogacony został o dostojną budowlę 225-metrowego komina. PGE Kraków zasłynęło jako pierwsze w Polsce sprywatyzowane przedsiębiorstwo elektroenergetyczne. W 1998 roku 55 procent akcji nabyła bowiem francuska spółka Electricite de France. Od tego czasu PGE Kraków kilkukrotnie zmieniało właścicieli, jednocześnie zmieniając nazwę.

Komin elektrociepłowni – relikt przeszłości

Spółka EDF Polska wybudowała w ostatnich kilku latach proekologiczne instalacje odsiarczania i odazotowania spalin. Dzięki temu możliwe było aż pięciokrotne zredukowanie emisji siarki i pyłów. W dobie popularności proekologicznej polityki, okazało się to niemałym sukcesem. W efekcie ogromny 225-metrowy komin starej elektrociepłowni stał się jedynie reliktem przeszłości. Z uwagi na wiek oraz wcześniejszą dużą eksploatację budynku, rozbiórka była konieczna.

Niełatwe prace rozbiórkowe

Praca przy rozbiórce komina elektrociepłowni PGE Kraków nie była jednak łatwa. Gabaryty budowli spowodowały, że nie było możliwe zwyczajne zburzenie jej. Komin był rozbierany od góry ze specjalnej platformy, na której pracowała mini koparka, uzbrojona w specjalne szczęki kruszące. Dodatkowa platforma umieszczona została wewnątrz komina. Obecna tam maszyna warstwami cięła żelbeton i zrzucała go do wewnątrz budowli. Gruz, który zebrał się „u stóp” komina ważył aż 7 tysięcy ton. Nic zatem dziwnego, że całe przedsięwzięcie trwało ponad rok..

Akcja z przesłaniem

Zburzenie słynnego komina było swoistym symbolem. Ten, niegdyś najwyższy w Krakowie, budynek był bowiem znaczącym elementem krakowskiego krajobrazu. Dodatkowo, wyburzenie komina (a w zasadzie rozpoczęcie prac), zainaugurowano obchody Europejskiego Tygodnia Zrównoważonej Mobilności. Cała akcja skupiała się wokół zachęcenia społeczeństwa do przeanalizowania kosztów transportu, jakie ponoszą.

Perspektywy na przyszłość

Stary komin krakowskiej elektrociepłowni zamieniono na nowy, dużo niższy, bo 120-metrowy. Spełnia on dużo bardziej doniosłą rolę, mimo mniejszych rozmiarów. Teraz elektrociepłownia jest wydajniejsza i bardziej ekologiczna. Między innymi zmniejszono emisję tlenków azotu aż 3-krotnie. Pozytywne wyniki nowych przedsięwzięć dobrze wróżą na przyszłość. PGE, która w 2017 roku przejęła elektrociepłownię, z pewnością będzie miała zdecydowanie ułatwione zadania.