Z pewnością wiele osób kojarzy ceglaną konstrukcję, która przez lata „straszyła” przechodniów przy rondzie Grzegórzeckim. Jak się okazuje, rok 2018 przyniósł dla niej oczekiwany remont. Przebrnięcie przez formalności nie było łatwe, ponieważ wszystkie zabudowania, położone między ulicą Żółkiewskiego i aleją Powstania Warszawskiego, wpisane są do rejestru zabytków. Finalnie jednak udało się i stara fabryka Peterseima znów „zacznie żyć”.

O Peterseimie, który produkował maszyny rolnicze

Marcin Peterseim urodził się w 1827 roku w niemieckiej rodzinie przemysłowców. Młodość spędził na Górnym Śląsku, skąd w 1860 roku wyruszył do Krakowa. Tam założył mały zakład ślusarski (przy ulicy Floriańskiej 30), połączony z komisem maszyn, które sprowadzał z zagranicy. Przedsiębiorstwo Peterseima wielokrotnie się przeprowadzało. Z ulicy Floriańskiej trafiło na ulicę Kopernika, a potem na ulicę Długą. Zakład szybko się rozwijał. W którymś momencie Peterseim sam zaczął produkować maszyny i w końcu jego fabryka stała się jedną z największych wytwórni maszyn w Galicji. W okresie największej świetności zatrudniał nawet kilkaset osób. W 1892 roku Marcin Peterseim przekazał interes swojemu synowi – Rudolfowi. Następca nie miał łatwego zadania, szczególnie że w 1899 roku fabryka doszczętnie spłonęła. Wtedy właśnie Rudolf Peterseim przeniósł siedzibę na ulicę Żółkiewskiego. Tam funkcjonowała do 1936 roku. Po II wojnie światowej natomiast wykorzystano budynki do działalności zakładu „Erdal”, który pozostał tam aż do 2006 roku.

Wiele prób odbudowy obiektu

Spółka „Erdal”, przenosząc swoją działalność poza miasto, sprzedała obiekt dawnej fabryki irlandzkiemu inwestorowi, który planował wykorzystać stare zabudowania do stworzenia w tym miejscu nowoczesnych, ekskluzywnych loftów. Ostatecznie przedsięwzięcie nie doszło do skutku. Potem pojawiła się koncepcja, aby industrialny charakter budynków wykorzystać do umieszczenia w nich muzeum sztuki współczesnej. Finalnie jednak krakowski MOCAK został zlokalizowany na terenie dawnej fabryki Schindlera. Dalej budynki były wynajmowane, służąc najemcom za magazyny, aż wreszcie w 2015 roku pojawił się inwestor, który postanowił przebudować starą fabrykę i nadać jej „nowe życie”. W ciągu 9 lat zatem wielokrotnie zmieniała się koncepcja, dotycząca ewentualnego wykorzystania budynków.

Planowane prace

Planowana przebudowa rozpocznie się od najbardziej charakterystycznego budynku fabryki przy ulicy Żółkiewskiego, w której kiedyś mieściła się dyrekcja i biuro samego Peterseima. W następnej kolejności prace zostaną skierowane na ceglany magazyn. Roboty budowlane w obrębie starych budynków fabryki z pewnością nie będą należały do łatwych. Po pierwsze dlatego, że są one objęte ochroną zabytków, a po drugie dlatego, że elewacja jest w bardzo złym stanie. W przyszłości w fabryce Peterseima ma się mieścić przestrzeń biurowa. Tyle przynajmniej wiadomo na dziś. Prawdopodobnie właściciel nieruchomości ma nieco dalej idące plany, ale wszystko będzie zależało od uzyskania pozwolenia na budowę.