Jako specjaliści od wyceny wszelkiego rodzaju nieruchomości, rzeczoznawcy majątkowi często otrzymują pytanie od swoich klientów – jak podnieść wartość mieszkania. Czy taki zabieg w ogóle jest możliwy? Co zrobić, by uzyskać lepszą cenę od kupującego?

Małe i duże zmiany remontowe

Najbardziej oczywistym rozwiązaniem jest zrobienie remontu. Z pewnością największy "skok cenowy" zapewni wymiana instalacji elektrycznej lub gazowej, wymiana okien z drewnianych na plastikowe, kaloryferów, starych paneli na nowe płytki. Niekiedy nawet drobne modyfikacje mogą znacząco wpłynąć na wartość mieszkania. Czasem wystarczy przemalowanie mieszkania lub wyrównanie ścian.

Ważne, aby nie przeinwestować

Częstym błędem, popełnianym w tym zakresie jest jednak przeinwestowanie. Tak bardzo skupiamy się na podniesieniu wartości nieruchomości, że zaczynamy niepotrzebnie wydawać pieniądze, zapominając o skutkach dokonywanych zmian. Jeżeli na przykład zmieniamy płytki w kuchni na nowe, to jeżeli nie są one wyraźnie lepsze od poprzednich (nowsze, solidniejsze), to biorąc pod uwagę koszt materiału i ich położenia, praktycznie niczego nie zyskamy. Warto również pamiętać o tym, że różne elementy wyposażenia, takie jak chociażby meble, oczywiście wpływają na efekt wizualny i być może zapewnią nam kilku zainteresowanych kupnem klientów, ale technicznie rzecz biorąc nie wpłyną na wartość mieszkania, ponieważ w profesjonalnych wycenach, meble nie są brane pod uwagę.

Przelicz zmianę na efekt

Dokonując jakiejkolwiek zmiany, powinniśmy zatem przekalkulować, czy rzeczywiście jest ona opłacalna. Jeżeli wkładamy w remont 10 tys., a realnie podwyższy to wartość nieruchomości o 30-40 tys. to z pewnością "gra jest warta świeczki". Jeżeli jednak po całym tym zabiegu (biorąc pod uwagę nasz poświęcony czas i wysiłek) nieruchomość zwiększy wartość jedynie o włożony wkład, nasz trud "pójdzie na marne".

Profesjonalna wycena a zainteresowanie nabywców

Finalnie należy rozróżnić kwestię formalnej wyceny nieruchomości, dokonywanej przez rzeczoznawcę majątkowego, a to, ile rzeczywiście jest nam w stanie dać za mieszkanie potencjalny nabywca. Niekiedy bowiem rzeczoznawca stwierdzi, że nieruchomość jest warta pół miliona, ale z uwagi na mały popyt na rynku nieruchomości, sprzedamy ją co najwyżej za 200 tysięcy złotych. Takie są prawa rynku i należy to brać pod uwagę, myśląc o sprzedaży mieszkania. Nie zawsze zatem niekończące się zwiększanie wartości nieruchomości ma sens.