Przy ul. Centralnej 57 w Krakowie "rośnie" zagadkowa budowla. Nad domem jednorodzinnym i warsztatem samochodowym ktoś postanowił wybudować blok. Paradoks polega z kolei na tym, że jakiś czas temu inwestycję uznano za samowolę budowlaną i nakazano jej rozbiórkę. Jak to możliwe, że blok nadal stoi? Czy upór inwestora pozwoli ominąć przepisy?

O historii bloku słów kilka

Pewien inwestor w 2012 roku wpadł na pomysł wykonania nadbudowy istniejących zabudowań – domu jednorodzinnego oraz warsztatu – i stworzenia w tym miejscu wysokiego, kilkupiętrowego bloku. Organy administracji nie wydały jednak pozwolenia na budowę. Inwestor był jednak bardzo zdeterminowany, ponieważ postanowił dokończyć projekt mimo braku stosownej zgody krakowskiego magistratu. Informacja o postępujących pracach przy inwestycji dotarła do urzędników dopiero po kilku latach, kiedy nad warsztatem i domem "wyrósł" już blok w stanie surowym. Organy administracji wszczęły więc kontrole, które zakończyły się w 2016 i 2017 roku wydaniem nakazu rozbiórki, a zatem obiekt uznano za samowolę budowlaną. Inwestor nie mógł pogodzić się z takim rozstrzygnięciem, dlatego wniósł odwołanie od wydanych decyzji.

Prawny paradoks

W międzyczasie Naczelny Sąd Administracyjny zajął się sprawą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, obowiązującego między innymi dla ul. Centralnej. Sąd postanowił go unieważnić. Dopatrzono się bowiem w tym zakresie licznych uchybień i nieścisłości. W konsekwencji okazało się, że z uwagi na znaczącą zmianę sytuacji prawnej analizowanego terenu, sprawa ul. Centralnej 57 wymaga ponownego rozpatrzenia. Organy administracji zatem pracują, a inwestor buduje dalej.

Czym właściwie jest samowola budowlana?

W kontekście omawianej sprawy warto zatem pochylić się nad zagadnieniem samowoli budowlanej. Prawo budowlane nie zawiera precyzyjnej i jednoznacznej definicji. Należy zatem przyjąć, że są nią wszelkie roboty budowlane, wykonane bez uprzedniego uzyskania wymaganego pozwolenia na budowę lub bez zgłoszenia robót. Jeżeli organ administracji otrzyma informację o realizowaniu określonej inwestycji z naruszeniem obowiązujących przepisów, wdroży działania kontrolne. Jeżeli obiekt będzie zgodny z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, a w szczególności ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i innymi aktami prawa miejscowego oraz nie będzie naruszał przepisów, w tym techniczno-budowlanych, w zakresie uniemożliwiającym doprowadzenie obiektu budowlanego lub jego części do stanu zgodnego z prawem, organ nadzoru budowlanego, organ administracji wstrzyma budowę i wezwie inwestora do przedłożenia stosownych dokumentów. Jeżeli inwestor będzie w stanie skompletować wymagane dokumenty w wyznaczonym terminie, możliwa będzie legalizacja obiektu. W przeciwnym razie, po sprawdzeniu kilku dodatkowych elementów, wyda nakaz rozbiórki.

Opłacalny upór inwestora?

W sprawie ul. Centralnej 57 w Krakowie może się zatem okazać, że upór inwestora i postępowanie niezgodne z przepisami prawa, finalnie pozwoli mu zrealizować zamierzony projekt. Możliwe bowiem, że podstawową przeszkodą w tym zakresie był obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który w międzyczasie został unieważniony.