1 stycznia 2019 r. weszła w życie ustawa o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności tych gruntów. Na mocy nowych przepisów dotychczasowi użytkownicy wieczyści stali się właścicielami zajmowanych nieruchomości. Nie jest jednak tak "różowo", jak mogłoby się wydawać. Nowych właścicieli czekają olbrzymie opłaty. Jak tego uniknąć? Jak skutecznie zaoszczędzić?

Drogie przekształcenie użytkowania wieczystego

Szacuje się, że nowa regulacja dotyczy nawet 2,5 miliona osób. Oczywiście fakt, iż zyskali własność swoich nieruchomości, jest pozytywną zmianą. Niewątpliwie jednak ta rewolucja mocno nadszarpnie ich budżety. Przez najbliższe dwadzieścia lat będą bowiem uiszczali opłatę przekształceniową. Teoretycznie ma ona wynosić tyle, ile dotychczasowa roczna opłata z tytułu użytkowania wieczystego. Problem polega jednak na tym, że Skarb Państwa i samorządy, czyli dotychczasowi właściciele nieruchomości, mogą swobodnie kształtować jej wysokość – podwyższać albo obniżać. Prawdziwy rekord w tym zakresie padł na razie na warszawskiej Pradze, gdzie podwyższono opłaty o 500 procent. Jak temu zaradzić?

Jak zapłacić mniej i zaoszczędzić?

W tym zakresie istnieją dwa rozwiązania. Przede wszystkim od decyzji ustalającej kwotę opłaty przekształceniowej przysługuje nam odwołanie. W ciągu 30 dni możemy odwołać się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Dobrze jest mieć w zanadrzu operat szacunkowy, który sporządzi rzeczoznawca majątkowy. Wycena gruntu będzie bowiem kluczowa w procesie ustalania kwoty opłaty. Drugim rozwiązaniem jest jednorazowa spłata. Jeżeli zdecydujemy się od razu wnieść opłatę przekształceniową za cały okres 20 lat, możemy liczyć na bonifikatę, nawet do 60 procent. Lepiej jednak szybko decydować się na spłatę, ponieważ bonifikata ta będzie maleć, z każdym kolejnym rokiem o 10 procent.